Przy pierwszej wizycie Hong Kong może przytłaczać. Jest to, bowiem ogromna metropolia, gdzie wschodnia i zachodnia kultura łączą się i tworzą mieszankę iście wybuchową. Chodniki, które zalewa tłum mieszkańców, kolorowe neony, które oświetlają każdy nawet najmniejszy zakątek miasta, wypełnione po brzegi restauracje i bary szybkiej obsługi, mozolny ruch uliczny, a także wszystkie języki świata, które można usłyszeć zwiedzając to miasto. Nie da się nawet tego nawet wyobrazić.
Przed podróżą do Hong- Kongu najlepiej wziąć głęboki oddech i przygotować na skok w nieznane. Wszystko to może sie opłacić, bo miasto okazuje sie naprawdę przyjemne w zwiedzaniu i potwierdza po raz kolejny powiedzenie, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Metropolia, mimo całego zgiełku i początkowo zaobserwowanego chaosu jest naprawdę dobrze zorganizowana, czasami nawet ociera się o ślady perfekcyjności.
Przez długi czas miasto było jedną z kolonii brytyjskich, dlatego język angielski jest tam tak powszechnie używany. Dopiero pod koniec dwudziestego wieku zostało ponownie włączone do Chińskiej Republiki Ludowej, jednak cały czas zachowuje pewna autonomię, a lata zachodniego zwierzchnictwa spowodowały, że można zaobserwować przepaść pomiędzy nim, a innymi miastami w kraju. Nie trzeba chyba dodawać, że metropolia jest potęgą gospodarczą, która dodatkowo zostaje tłumnie odwiedzana przez turystów, co tylko powoduje zwiększenie jej budżetu. Ciekawostką jest to, że jest to jedno z najbardziej zaludnionych miast na świecie.